polskimatura.pl / Epoki / Dwudziestolecie międzywojenne / Konstanty Ildefons Gałczyński, Filon i Laura. Wersja nowa
📜 Dwudziestolecie międzywojenne

Konstanty Ildefons Gałczyński, Filon i Laura. Wersja nowa — interpretacja


Interpretacja wiersza Gałczyńskiego Filon i Laura. Wersja nowa

      Konstanty Ildefons Gałczyński pozwolił sobie na kabaretową transformację sielanki Franciszka Karpińskiego Laura i Filon. Nie obeszło się zatem bez wprowadzenia elementów karykaturalizacji (pudrująca się Laura), groteski (matka inwigilująca córkę z wierzchołka drzewa) i wulgaryzacji (pasterka w rui oraz metafora miłosne przęsło, które spoiło kochanków).
      Gałczyński odwołuje się do wiersza Karpińskiego bezpośrednio:
- poprzez tytuł ze zmienioną kolejnością imion bohaterów,
- poprzez zacytowanie całej pierwszej strofy sielanki Laura i Filon:

Już miesiąc wzeszedł, psy się uśpiły
i coś tam klaszcze za borem...
- Pewnie mnie czeka mój Filon miły
pod umówionym jaworem.

      W strofie drugiej podmiot liryczny - przyjmujący rolę narracyjną (wzmocnioną faktem, że posiada pełną wiedzę również o przeżyciach wewnętrznych bohaterki) - w sposób niezwykle uproszczony (żeby nie rzec - skarykaturalizowany) przedstawia działania Laury.

Te słowa rzekła smętna pasterka,
wiosnę poczuwszy i ruję:
bieży i patrzy w srebro lusterka,
liczko rumiane pudruje.

      Istotną funkcję pełni epitet smętna. Ten archaiczny przymiotnik przestał już być synonimem wyrazu smutny w tym sensie, że pobrzmiewają w nim sugestie negatywne: ponurość, posępność, zgorzknienie, a nawet znudzenie i poczucie bezsensu.
      W strofie drugiej zaskakuje obniżenie tonacji stylistycznej - to już nie jest literacki obraz uczuć sentymentalnych, ale nader swobodne ujęcie kabaretowe: pasterka czuje ruję, przygląda się swojemu odbiciu w lusterku i pudruje policzki. Oto przejawy współczesnego Gałczyńskiemu zepsucia, którego poeta nie chce jednak krytykować, ale chce się nim bawić. Otóż i jawor, jawor zielony
miesiąc przez listki przepuszcza,
a wtem się tkliwe ozwały strony:
to Filon wychodzi z kuszcza;

strzepnął z pluderków suche paprocie,
na Laurę spojrzał kochaną.
A na to Laura: - Filonie, do cię
miłość żywię obłąkaną.

- Ja też, ja też - rzekł Filon. I onych
spoiło miłosne przęsło.
Szumiał i szumiał jawor zielony -
nagle się drzewo zatrzęsło:

matka to była na drzewa szczycie,
córkę inwigilowała;
i w takiej chwili z krzykiem: "O dziecię!"
rzuca się między dwa ciała:

- O ty nieszczęsna, mówiłaś wonczas:
"Idę do kina grzecznie".
Tu z patałachem szukasz miesiąca
i grzesznie, i niebezpiecznie.

Co mówiąc, córkę; bierze do ręki,
gaikiem do domu idą.
A tkliwy Filon wszczętej piosenki
musiał dokończyć z Dorydą.



Motywy, do których ten utwór się przyda
miłość
Dwudziestolecie międzywojenne — The City Rises (Boccioni)Powrót do epokiDwudziestolecie międzywojenne
E-book · 213 stron Te lektury wracają na maturze ustnej Z lektur obowiązkowych CKE ułożyła 76 zadań jawnych i ogłasza je przed egzaminem. E-book Matura ustna 2027 opracowuje każde z nich: teza, argumenty z tekstu, konteksty. Zobacz e-book →

Najpierw sprawdź za darmo — bezpłatny fragment, 8 stron →

Potrzebujesz pomocy?

Chcesz lepiej zrozumieć ten materiał?

Na korepetycjach online wspólnie omówimy lekturę, interpretację i konteksty — tak, żebyś świetnie poradził sobie na maturze. Indywidualnie, w Twoim tempie.

Sprawdź korepetycje z języka polskiego → 📞 512 858 679 📧 admin@polskimatura.pl

Czytaj dalej w tym dziale