Cała fabuła po kolei: Boleborza i schemat ojca, kariera Zenona, Justyna, małżeństwo z Elżbietą, strzały do robotników i finał — plus wyjaśnienie, ile granic jest w tytule.
Utwór dodatkowy — spoza wykazu lektur obowiązkowych
Streszczenie w trzech zdaniach. Zenon Ziembiewicz, syn zubożałego zarządcy majątku, całe życie obiecuje sobie, że nie powtórzy „schematu” ojca — drobnych podłości udawanych przed sobą za coś innego — a mimo to robi dokładnie to samo: bierze pieniądze od ludzi, którym potem musi ustępować, wchodzi w wieloletni romans z Justyną Bogutówną, córką kucharki z Boleborzy, i jednocześnie żeni się z Elżbietą Biecką. Justyna po namowie do usunięcia ciąży traci pracę, zdrowie psychiczne i wszelkie oparcie, a Zenon awansuje na prezydenta miasta i próbuje załatwić sprawę pieniędzmi. Kiedy jako prezydent dopuszcza do strzelania do demonstrujących robotników, Justyna wchodzi do jego gabinetu i oślepia go, wylewając mu w twarz żrący płyn; Zenon, niewidomy i skończony, odbiera sobie życie.
Nałkowska pokazuje każdą postać także cudzymi oczami. To dlatego ta sama rzecz wygląda inaczej w relacji Zenona, inaczej w relacji Justyny, a jeszcze inaczej w plotce miasta — i o to autorce chodziło.
Zenon Ziembiewicz — zdolny, ambitny, przez całe życie tłumaczy sobie własne postępki. Walerian Ziembiewicz — ojciec, rządca Boleborzy; romansuje ze służbą i uważa się przy tym za człowieka honoru. Żancia — matka, wybacza mu wszystko i tak powstaje „schemat”.
Justyna Bogutówna — córka kucharki z Boleborzy; dla niej ten związek jest całym życiem, dla Zenona epizodem. Elżbieta Biecka — żona Zenona, wychowana przez ciotkę, wie o Justynie i zostaje.
Cecylia Kolichowska — ciotka Elżbiety, właścicielka kamienicy; przez jej dom przechodzi cała drabina społeczna. Czechliński — układa Zenonowi karierę i wystawia rachunek. Gołąbscy — rodzina z suteren, ilustracja tego, o czym Zenon pisze w gazecie i czego nie widzi.
Powieść otwiera informacja o karierze Zenona i o tym, jak się skończyła. Nałkowska od razu odbiera czytelnikowi ciekawość „co dalej” i przenosi całą uwagę na pytanie „jak do tego doszło”. To decyzja kompozycyjna, o której warto napisać w każdej pracy o tej książce.
Zenon dorasta w majątku, którym zarządza jego ojciec. Widzi kolejne romanse Waleriana z dziewczętami ze wsi i cierpliwość matki. Obiecuje sobie, że u niego będzie inaczej — i to postanowienie jest punktem odniesienia dla wszystkiego, co zrobi później.
Studia w Paryżu opłaca Czechliński. Po powrocie Zenon obejmuje redakcję gazety i od razu zaczyna pisać tak, żeby nie urazić tych, którym jest winien. Każdy kolejny ustępek jest drobny i każdy da się przed sobą wytłumaczyć.
Awans przychodzi szybko. Zenon ma program: budowa domów dla robotników, kanalizacja, porządek. Część z tego naprawdę realizuje — i właśnie dlatego jego historia jest trudniejsza niż zwykłe oskarżenie karierowicza.
Znajomość zaczyna się w Boleborzy i ciągnie latami: przypadkowe spotkania, wynajęty pokój, pieniądze. Zenon traktuje to jako sprawę przejściową, Justyna — jako jedyną ważną rzecz, jaka ją spotkała.
Gdy Justyna zachodzi w ciążę, Zenon namawia ją do zabiegu, płaci i uważa sprawę za zamkniętą. Dla niej to początek rozpadu: traci pracę, choruje psychicznie, przestaje sobie radzić. Kolejne posady, które załatwia jej Zenon, tylko przedłużają upokorzenie.
Równolegle Zenon żeni się z Elżbietą Biecką. Ona wie o Justynie. To małżeństwo nie jest kłamstwem wobec żony — jest kłamstwem wobec siebie samego, bo Zenon wciąż uważa, że schematu ojca nie powtórzył.
W mieście dochodzi do demonstracji robotników. Jako prezydent Zenon zgadza się na użycie broni; są zabici. Człowiek, który kilka lat wcześniej pisał o krzywdzie ludzi z suteren, wydaje rozkaz przeciw nim.
Justyna przychodzi do gabinetu i wylewa mu w twarz żrący płyn. Zenon traci wzrok. Nie ma już ani kariery, ani tłumaczeń — zostaje sam ze sobą.
Niewidomy Zenon odbiera sobie życie. Nałkowska nie robi z tego kary wymierzonej przez los; to konsekwencja, którą czytelnik zna od pierwszej strony i której dopiero teraz rozumie mechanizm.
Dwa e-booki, które przydadzą się przy tej lekturze — a ten trzeci przy każdym wierszu
E-book · 252 strony
Wiersz przestaje być tajemnicą
E-book Ślad. Jak interpretować wiersz?: koło interpretacji
i metoda ŚLAD, 15 laboratoriów i 33 omówienia wierszy — od średniowiecza
po współczesność. Wyłącznie o wierszu: jak go czytać, o co pytać
i jak zapisać interpretację.
Zobacz e-book →
Najpierw sprawdź za darmo — bezpłatny fragment, 19 stron →