Jak napisać dobry kryminał?
Przede wszystkim trzeba czytelnika umieć zaskoczyć. I to pierwszorzędnie. Najpierw konieczne jest zbudowanie przekonania, że czytelnik
odgaduje intrygi, domyśla się – wszak jest inteligentny, ale w finale konieczna jest kumulacja zaskoczeń.
Następna sprawa to przygotowanie już indywidualnej receptury na styl. I tak na przykład Stefan Ahnhem proponuje dużą dozę okrucieństwa
(roztrzaskiwanie głów, torturowanie ofiar, szalone pościgi samochodowe kończące się runięciem samochodu do wody itp.). Do tego dochodzi duża dawka wulgarności,
z nazewnictwem organów płciowych.
Ale jest też dowcip. Na przykład stwierdzenie w rodzaju: „I pozwolił, żeby w jego imieniu przemówiła cisza” (fragment rozmowy telefonicznej
nastolatka z rodzicem).
Dość popularne w kryminałach z ostatnich lat stało się pozowanie głównego bohatera lub bohaterki na osobę ze skomplikowaną psychiką, z
uzależnieniami. Można powiedzieć śmiało, że prowadzą oni walkę na dwóch frontach: zmagają się z nałogiem alkoholowym i ścigają przestępców. Praca, wpływ
kolegów zmusza ich do podjęcia walki z własną słabością.