polskimatura.pl / Epoki / Współczesność / Julian Przyboś Widzenie katedry w Chartres
📜 Współczesność

Julian Przyboś Widzenie katedry w Chartres — interpretacja

Interpretacja wiersza Widzenie katedry w Chartres Juliana Przybosia

      Określenie "katedra" nie jest na tyle pojemne, by wyrazić tę niezwykłość budowli gotyckiej, która uzmysławia, jaki wysiłek był potrzebny, by wydźwignąć kamienie "od oczu do lazuru", z ziemi, hen wysoko, niemalże pod niebiosa.

To nie katedra, to ciężar
kamieni wydźwigniętych
od oczu do lazuru -

      Spojrzenie Juliana Przybosia na katedrę w Chartres jest próbą poetyckiego uruchomienia przestrzeni architektonicznej poprzez światło i grę kolorów wywołaną przez witraże.

Błysk wielosiecznych kolorami mieczy
odciął wnętrze od murów.
Czyżby prawa ciążenia
zwyciężał
[…]
      Wielobarwne światło witraży, które przebija wnętrze katedry niczym miecze, wywołuje wrażenie wyodrębnienia środka budowli od murów. Efekt jest taki, jakby w tej przestrzeni przezwyciężone zostały prawa ciążenia.

Zakres tej analizy

      Poniższe omówienie pracuje na początkowej części utworu — na dwóch przytoczonych wyżej fragmentach. To wystarczy, żeby pokazać warsztat Przybosia i przećwiczyć metodę, ale nie jest odczytaniem całości. Dalej wiersz idzie jeszcze w kilku kierunkach, o których trzeba wiedzieć, zanim postawi się tezę o całym tekście: pojawia się wspólne oglądanie katedry i zwroty do drugiej osoby, ruch spojrzenia w górę zostaje odwrócony w opadanie, a utwór zamyka wezwanie „Dożyj siebie ze światła!". Wnioski z tej analizy odnoś więc do fragmentu, a nie do całego wiersza.

Teza do tego fragmentu

      W przytoczonej części Przyboś nie tyle opisuje katedrę, ile zapisuje to, co dzieje się z patrzącym: mierzy gotyk ruchem oka i ciężarem podniesionego kamienia, a nie metrami i stylem. Nie znaczy to, że wiersz przestaje być opisem dzieła sztuki — opis jest tu obecny, tyle że prowadzony od strony obserwatora. Można więc czytać ten utwór jako poetycką ekfrazę o silnie podmiotowej ramie; nazwa gatunkowa nie jest przedmiotem sporu, ważny jest kierunek, z którego pada spojrzenie.

Tytuł: dwa znaczenia słowa „widzenie”

      Cała praca zaczyna się w tytule. „Widzenie” to najzwyklejsza czynność zmysłowa — i jednocześnie termin z języka religijnego, oznaczający objawienie (widzenie świętego, widzenie mistyczne). Przy katedrze oba znaczenia stają obok siebie i nie da się rozstrzygnąć, które jest ważniejsze. To rozstrzygnięcie należy do czytelnika i jest dobrym miejscem na tezę w wypracowaniu.
      Zwróć uwagę, że tytuł nie brzmi „Katedra w Chartres”. Rzeczownik w mianowniku zapowiadałby opis obiektu. Rzeczownik odczasownikowy zapowiada proces — i wiersz tę zapowiedź wypełnia.

Zaprzeczenie jako metoda

      Utwór otwiera się przeczeniem: to nie katedra. Ten chwyt jest u Przybosia programowy. Gotowe słowo „katedra” przynosi ze sobą pocztówkę, wieżę i przewodnik turystyczny — czyli wszystko to, co zwalnia z patrzenia. Poeta musi więc najpierw nazwę odrzucić, żeby zobaczyć rzecz.
      W jej miejsce wchodzi ciężar i kamienie wydźwignięte. Warto nazwać to precyzyjnie: „wydźwigniętych” to imiesłów przymiotnikowy bierny, a więc forma, która zakłada wykonawcę czynności, choć go nie wymienia. Kamienie nie wzniosły się same — ktoś je wydźwignął. Nazwa budowli zostaje zastąpiona śladem cudzego, ludzkiego wysiłku: katedra przestaje być budynkiem, a staje się zapisem pracy, którą trzeba było wykonać, żeby kamień znalazł się w górze wbrew swojej naturze.
      Miara tej wysokości też jest nietypowa: „od oczu do lazuru”. Nie od posadzki do sklepienia, tylko od patrzącego do nieba. Wiersz od pierwszych wersów ustawia więc człowieka w środku obrazu — wysokość liczy się od jego oczu.

Światło, które tnie

      Druga część utworu należy do witraży, z których słynie Chartres. Przyboś opisuje ich światło metaforą militarną: „błysk wielosiecznych kolorami mieczy”. To określenie robi kilka rzeczy naraz. Nadaje światłu ostrość i sprawczość — światło nie pada i nie oświetla, tylko tnie. Wprowadza średniowieczny rekwizyt (miecz), zgodny z epoką budowli. I jest skrótem: jeden epitet „wielosiecznych kolorami” zastępuje cały opis wielobarwnych smug.
      Skutek tego cięcia jest architektoniczny: światło „odcięło wnętrze od murów”. Wnętrze przestaje przylegać do konstrukcji, która je trzyma. Tak właśnie działa gotyk — mur zostaje zastąpiony szkłem, ciężar przeniesiony na przypory, a wnętrze sprawia wrażenie zawieszonego. Przyboś oddaje to jednym czasownikiem, bez ani jednego terminu z historii sztuki.

Pytanie zamiast zachwytu

      Zwróć uwagę na tryb, w jakim pada wniosek o ciążeniu. Nie „zwyciężył prawa ciążenia”, tylko „czyżby prawa ciążenia zwyciężał” — pytanie, i to pytanie niepewne. Przyboś nie ogłasza w tym miejscu cudu; rejestruje wrażenie wzrokowe opisane językiem fizyki i zostawia je jako pytanie.
      Uwaga na częsty błąd: to pytanie stoi w początkowej partii wiersza, a nie w jego zakończeniu — utwór kończy się wezwaniem „Dożyj siebie ze światła!". Nie wolno więc pisać, że Przyboś „zamyka wiersz pytaniem”. Można natomiast pokazać, jak w tym fragmencie buduje się napięcie między tym, co widać, a tym, w co skłonni jesteśmy uwierzyć — czyli dokładnie dwuznaczność zapowiedziana w tytule.

Awangardowy warsztat: skrót i czasownik

      Przyboś należał do Awangardy Krakowskiej i pisał zgodnie z jej hasłem: minimum słów, maksimum treści. Ten wiersz jest tego podręcznikowym przykładem. Nie ma w nim zdania opisowego, nie ma przymiotników upiększających, nie ma wyznania uczuć. Pracę wykonują czasowniki i imiesłowy: wydźwignięte, odciął, zwyciężał.
      Stąd bierze się wrażenie ruchu w wierszu o budynku, który przecież stoi nieruchomo. Przyboś przenosi dynamikę z przedmiotu na spojrzenie: to oko biegnie od dołu do góry, to światło przecina wnętrze. Jeśli w wypracowaniu masz nazwać dominantę tego utworu, nazwij ją tak: dynamizacja obrazu środkami gramatycznymi.
      Warto też zauważyć zapis. Wersy są nierówne, zdania rozcięte przemilczeniami, myślnik zostawia frazę otwartą. Układ graficzny naśladuje wznoszenie się wzroku — forma robi to samo, co treść.

Konteksty i wykorzystanie na maturze

      Gotyk i średniowiecze. Katedra w Chartres (XII–XIII w.) jest jednym z najsłynniejszych kościołów gotyckich Europy, znanym przede wszystkim z witraży i charakterystycznego błękitu. Wiersz można więc czytać jako spotkanie XX-wiecznej awangardy ze średniowieczną ideą wznoszenia się ku Bogu — z tą różnicą, że u Przybosia wznosi się wzrok, nie dusza.
      Awangarda Krakowska i program Tadeusza Peipera. Hasło „miasto, masa, maszyna”, kult skrótu i metafory budowanej, niechęć do bezpośredniego wyznania. Ten wiersz pokazuje, że taka poetyka nadaje się także do tematu sakralnego.
      Dzieło sztuki w wierszu. Naturalne zestawienia: Norwid, Fortepian Szopena — tam sztuka zostaje zniszczona i dopiero wtedy zaczyna działać; u Przybosia trwa i działa na oczach patrzącego. W obu wypadkach materia i duch spierają się o pierwszeństwo.
      Tematy, do których pasuje: jak literatura mówi o dziele sztuki; sacrum w poezji XX wieku; rola obserwatora w opisie; środki awangardowe i ich funkcja; człowiek wobec dzieła przekraczającego jego skalę.
      Błędy, których lepiej uniknąć: streszczanie wyglądu katedry zamiast analizy tekstu; budowanie tezy o całym wierszu na samym początku utworu, bez części z apostrofami i z finałowym wezwaniem; umieszczanie pytania o ciążenie w zakończeniu (stoi wcześniej); przypisywanie wierszowi gotowej tezy o triumfie ducha nad materią; traktowanie „mieczy” jako ozdobnika, choć to metafora nadająca światłu sprawczość.



Motywy, do których ten utwór się przyda
artystawiara
Powrót na stronę JULIAN PRZYBOŚ

E-book · 213 stron Te lektury wracają na maturze ustnej Z lektur obowiązkowych CKE ułożyła 76 zadań jawnych i ogłasza je przed egzaminem. E-book Matura ustna 2027 opracowuje każde z nich: teza, argumenty z tekstu, konteksty. Zobacz e-book →

Najpierw sprawdź za darmo — bezpłatny fragment, 8 stron →

Potrzebujesz pomocy?

Chcesz lepiej zrozumieć ten materiał?

Na korepetycjach online wspólnie omówimy lekturę, interpretację i konteksty — tak, żebyś świetnie poradził sobie na maturze. Indywidualnie, w Twoim tempie.

Sprawdź korepetycje z języka polskiego → 📞 512 858 679 📧 admin@polskimatura.pl

Czytaj dalej w tym dziale