Wstęp do interpretacji Sonetu II
Relacje między człowiekiem a Bogiem to jeden z częstszych motywów w literaturze i
sztuce. Właściwie każda epoka podejmuje ten temat i szuka własnych sposobów jego artystycznego ujęcia.
Średniowieczny motyw deesis uświadamiał konieczność znalezienia pośredników, by człowiek mógł zwrócić się
do Boga, zaś renesans postrzegał Boga nie tylko antropomorficznie, ale zarazem odnajdywał w Bogu istotę
bliską - co tak znakomicie pokazał Michał Anioł na freskach Kaplicy Sykstyńskiej we fragmencie
Stworzenie Adama
Teza interpretacyjna do sonetu Na one słowa Jopowe
Mikołaj Sęp Szarzyński podjął w wierszu typową dla baroku problematykę dotyczącą
mmotywu vanitas. Nietypowe jest natomiast ukazanie zdziwienia, jakie przeżywa podmiot liryczny,
rrozważając stosunek Boga do człowieka - jego oczekiwanie miłości ze strony owej nędznej istoty. Wiersz
podejmuje zagadnienia o charakterze egzystencjalnym i metafizycznym.
Argumenty do tezy interpretacyjnej do Sonetu II i funkcje środków stylistycznych
Podmiot liryczny przedstawia w pierwszej strofie w wielkim skrócie los człowieka,
poczynając od przyjścia na świat, poprzedzonego godnym wstydu aktem poczęcia, poprzez uświadomienie, jak
pełen cierpienia jest ów ludzki żywot, a kończąc na pokazaniu, jak wiele traci człowiek, kiedy odwróci się
od Boga.
Z wstydem poczęty człowiek, urodzony
Z boleścią, krótko tu na świecie żywie,
I to odmiennie, nędznie, bojaźliwie,
Ginie, od słońca jak cień opuszczony.
Zastosowana między pierwszym a drugim wersem przerzutnia obrazuje w pewien sposób
moment przyjścia człowieka na świat. Istotną funkcję pełnią tu również epitety zawarte w trzecim wersie,
wskazujące na niepewność bytu człowieczego, na nieustanny lęk i niepewność.
Ostatni wers został oparty na porównaniu sytuacji, gdy człowiek odchodzi od Boga,
do cienia, który powstaje po zajściu Słońca. Kiedy Boga nie ma na horyzoncie, człowiek ginie.
Strofa druga zaczyna się od wniosku płynącego ze strofy pierwszej, w które naszkicowana
została sytuacja człowieka w świecie. Ze zdzwieniem stwierdza podmiot liryczny, że od takiej właśnie istoty
Bóg oczekuje miłości.
Kluczem do strofy trzeciej jest określenie dziwny. Wszak trudno pojąć to
oczekiwanie Boga na miłość. Podmiot liryczny wyraźnie sugeruje, że Bogu potrzebna jest miłość człowieka,
gdyż istotą miłości jest budowanie relacji między istotami. Nie ma miłości w samotności. Jeśli takowa się
pojawia, to - jak pokazuje mit o Narcyzie - jest to miłość nieszczęśliwa.