Dżuma — streszczenie szczegółowe
Pięć części po kolei: szczury, zamknięcie Oranu, dwa kazania Paneloux, śmierć dziecka,
koniec epidemii — i kto naprawdę opowiada tę historię.
- Autor
- Albert Camus
- Wydanie
- 1947
- Rodzaj i gatunek
- powieść parabola (paraboliczna)
- Czas akcji
- „194…” — rok celowo niedopowiedziany, od kwietnia do lutego
- Miejsce
- Oran, francuskie miasto w Algierii
- Budowa
- pięć części, jak w tragedii
Streszczenie w trzech zdaniach. W zwyczajnym, nudnym Oranie zaczynają masowo zdychać
szczury, potem umierają pierwsi ludzie, a władze — po tygodniach zwlekania — zamykają miasto
i odcinają je od świata. Przez kilkanaście miesięcy epidemii kilku mężczyzn organizuje pomoc:
doktor Rieux leczy, Tarrou tworzy ochotnicze oddziały sanitarne, urzędnik Grand liczy zmarłych,
dziennikarz Rambert najpierw próbuje uciec do ukochanej, a potem zostaje z własnej woli.
Dżuma cofa się sama, miasto otwiera bramy i świętuje, ale narrator — którym okazuje się Rieux —
kończy ostrzeżeniem, że zarazek nigdy nie ginie i pewnego dnia wróci.
Kto jest kim
Każda postać jest inną odpowiedzią na to samo pytanie: co robić, kiedy przychodzi
nieszczęście, którego nie da się wytłumaczyć. Camus nie stawia żadnej z nich ponad resztą,
ale jedną wyraźnie wyróżnia — tę, która po prostu wykonuje swoją pracę.
Ci, którzy walczą
Bernard Rieux — lekarz, narrator; leczy, bo taki
ma zawód, i nie szuka w tym bohaterstwa. Jean Tarrou — przyjezdny, organizuje oddziały
sanitarne; chce być „świętym bez Boga”. Joseph Grand — skromny urzędnik, prowadzi
statystyki i od lat pisze pierwsze zdanie powieści. Raymond Rambert — dziennikarz
z Paryża, odcięty od ukochanej.
Ci, którzy tłumaczą
Ojciec Paneloux — jezuita; w pierwszym kazaniu
nazywa dżumę karą za grzechy, po śmierci dziecka wygłasza drugie, zupełnie inne, i sam umiera.
Doktor Castel — stary lekarz, pracuje nad surowicą. Sędzia Othon — sztywny
urzędnik, po śmierci syna wraca do obozu jako ochotnik.
Ten, któremu zaraza służy
Cottard — przestępca ścigany listem gończym;
w czasie epidemii nikt się nim nie interesuje, więc dżuma jest dla niego wybawieniem.
Kiedy miasto wraca do normy, załamuje się i strzela do ludzi z okna.
Część I: szczury
Miasto bez wyobraźni
Oran przedstawiony jest jako miejsce brzydkie i zwyczajne: ludzie pracują, robią
interesy i nie myślą o śmierci. Ta zwyczajność jest ważna — zaraza przychodzi do miasta,
które w ogóle się jej nie spodziewa.
Pierwsze znaki
Rieux potyka się na schodach o zdechłego szczura. W ciągu kilku dni martwe szczury
są wszędzie. Potem zaczynają umierać ludzie: dozorca Michel, kolejni chorzy z gorączką
i dymienicami. Lekarze długo nie chcą wypowiedzieć słowa „dżuma”, a władze boją się paniki
i reagują z opóźnieniem.
Zamknięcie miasta
Wreszcie przychodzi telegram z nakazem: ogłosić stan zarazy, zamknąć bramy.
Mieszkańcy zostają odcięci od bliskich, listy są zakazane, telegramy skrócone do kilku słów.
Zaczyna się to, co Camus nazywa wygnaniem — nie tyle strach przed śmiercią, ile rozłąka.
Część II: pierwsze kazanie i oddziały sanitarne
Kazanie Paneloux
Jezuita wygłasza w katedrze kazanie, w którym mówi wprost, że dżuma jest karą
zesłaną na grzeszne miasto. Mówi do słuchaczy „wy”, nie „my” — i to jedno słowo Camus zapamiętuje.
Rambert chce uciec
Dziennikarz próbuje wszystkiego: urzędów, przemytników, łapówek. Ma prawo do
szczęścia i nie jest z tego miasta. Rieux nie potępia go ani razu.
Formacje ochotnicze
Tarrou proponuje zorganizowanie ochotniczych oddziałów sanitarnych. Zgłasza się
Grand, potem inni. Narrator podkreśla, że to nie jest bohaterstwo, tylko elementarna
przyzwoitość — pytanie brzmiało nie „czy być bohaterem”, tylko „czy być uczciwym”.
Część III: szczyt epidemii
Sierpień. Umierają setki ludzi tygodniowo, zwłok jest tyle, że chowa się je
we wspólnych dołach, a potem pali w piecach. Miasto żyje w monotonii strachu; ludzie przestają
rozpaczać, bo nie mają już siły. To najkrótsza i najbardziej beznamiętna część powieści —
i taka miała być.
Część IV: śmierć dziecka i drugie kazanie
Syn sędziego Othona
Chłopiec dostaje eksperymentalną surowicę Castela i umiera w długiej agonii,
przy Rieux, Tarrou i Paneloux. To punkt zwrotny całej książki: Rieux mówi księdzu, że nie
przyjmie świata, w którym męczone są dzieci.
Drugie kazanie
Paneloux mówi tym razem „my”. Nie tłumaczy już cierpienia karą; stawia sprawę
ostro — albo wierzyć we wszystko, albo we wszystko wątpić. Wkrótce sam choruje, odmawia lekarza
i umiera z krzyżem w ręce, jako przypadek niepewny.
Rambert zostaje
Gdy ucieczka staje się wreszcie możliwa, dziennikarz rezygnuje z niej sam. Mówi,
że wstydziłby się być szczęśliwym w pojedynkę. To jego przemiana i jedna z najważniejszych
scen powieści.
Część V: koniec i ostrzeżenie
Epidemia zaczyna słabnąć; szczury wracają na ulice. Grand choruje i — pierwszy —
zdrowieje. Tuż przed otwarciem bram umiera Tarrou, przytomny do końca. Rieux dostaje telegram,
że jego żona zmarła w sanatorium poza miastem.
Bramy się otwierają, ludzie witają się na dworcu, miasto świętuje. Cottard,
dla którego zaraza była schronieniem, strzela do przechodniów i zostaje aresztowany.
Narrator ujawnia, że pisał to jako świadek, i podpisuje się: to doktor Rieux.
Ostatnie zdania mówią, że bakcyl dżumy nie umiera nigdy — może latami czekać w meblach
i pościeli, aż znów wyśle szczury na ulice szczęśliwego miasta.
Co z tego streszczenia wynika
- To parabola, ale nie tylko o faszyzmie. Dżuma jest każdym złem, które przychodzi
bez winy ofiar. Ograniczenie interpretacji do okupacji zamyka połowę utworu.
- Rieux nie jest bohaterem i sam się przed tym broni. Camus proponuje postawę
zwykłej uczciwości: robić swoje, bez nagrody i bez wiary w sens cierpienia.
- Zakończenie nie jest optymistyczne. Zwycięstwo jest tymczasowe i narrator mówi to
wprost. Wypracowanie, które kończy się na radości w dniu otwarcia bram, urywa się jedną
stronę za wcześnie.