polskimatura.pl / Polonista / Metodyka / Metodyka język polski
📋 Metodyka

Metodyka język polski

Rozwiązania metodyczne sprawdzone na lekcjach — nie teoria dydaktyki, tylko rzeczy, które zadziałały w klasie i dają się powtórzyć.

Metoda jest narzędziem, nie ozdobą lekcji

Najczęstszy błąd w myśleniu o metodyce polega na odwróceniu kolejności: najpierw wybieramy atrakcyjną formę, potem szukamy dla niej treści. Lekcja z gazetką, debatą albo teatrem cieni bywa wtedy udana towarzysko i pusta poznawczo — uczniowie pamiętają zabawę, nie pamiętają tekstu. Kolejność powinna być odwrotna: najpierw cel (czego uczeń ma się nauczyć i po czym to poznam), potem metoda, która akurat do tego celu prowadzi najkrócej.

Prosty test, który warto zrobić przed lekcją: dokończ zdanie „po tej lekcji uczeń będzie umiał…" czasownikiem opisującym czynność — wskazać, uzasadnić, porównać, przepisać własnymi słowami. Jeśli w miejsce czasownika wchodzi „poznać" albo „zrozumieć", cel jest jeszcze za mglisty, żeby dobrać do niego metodę, i lekcja najpewniej rozejdzie się w rozmowie.

Trzy pytania, które przesądzają o wartości metody

Czy metoda zmusza do kontaktu z tekstem? Wszystko, co można zrobić bez otwierania książki, jest na lekcji polskiego podejrzane. Dobra metoda wymusza wracanie do konkretnego zdania, sceny albo wersu — bo dopiero wtedy uczeń ćwiczy to, co sprawdza egzamin.

Czy widać, kto pracuje? W pracy w grupach bardzo łatwo o sytuację, w której jedna osoba pisze, a czworo patrzy. Lekarstwem nie jest rezygnacja z grup, tylko przypisanie ról i takiego produktu końcowego, w którym wkład każdego jest widoczny: własna karteczka, własne zdanie na plakacie, własny fragment do odczytania.

Czy da się to powtórzyć za tydzień? Metoda, która wymaga dwóch godzin przygotowania i trzech pomocy naukowych, zadziała raz. Wartość mają rozwiązania lekkie — takie, które po drugim użyciu stają się dla klasy rutyną i przestają zabierać czas na tłumaczenie zasad.

Klasa o bardzo różnym poziomie

W jednej sali siedzą uczniowie, którzy przeczytali lekturę w całości, i tacy, którzy znają ją ze streszczenia. Różnicowanie nie polega na dawaniu słabszym mniej, tylko na dawaniu tego samego zadania z różną liczbą podpór. Ten sam polecenie — „uzasadnij, dlaczego bohater postąpił tak, a nie inaczej" — może mieć wersję z gotowym fragmentem do analizy, wersję ze wskazaniem rozdziału i wersję bez żadnej wskazówki. Wynik jest wtedy porównywalny, a każdy pracuje na swojej granicy.

Drugie narzędzie to zadanie z otwartym górnym końcem: takie, które da się zrobić poprawnie w trzech zdaniach i ciekawie w piętnastu. Uczeń mocny nie czeka, uczeń słabszy nie zostaje z pustą kartką, a nauczyciel nie musi przygotowywać dwóch osobnych lekcji.

Czego nie robić

Nie wprowadzać dwóch nowych metod naraz — klasa uczy się wtedy procedury zamiast treści. Nie oceniać stopniem pierwszego podejścia do nowej formy pracy; pierwszy raz służy do nauczenia się zasad. I nie zastępować czytania mówieniem o czytaniu: żadna metoda nie nadrobi tego, że tekst nie został otwarty.

Wróć do działu Materiały dla polonisty albo zajrzyj na stronę główną polskimatura.pl.