Interpretacja Pieśni XI Kochanowskiego
W Pieśni XI podmiot liryczny formułuje pochwałę człowieka spójnego wewnętrznie, który potrafi zachować spokój ducha niezależnie od zmiennych kolei losu.
Stateczny1 umysł pamiętaj zachować,
Jesli cię pocznie nieszczęście frasować2;
Także i góry nie radzęć wylatać3,
Kiedy się szczęście z tobą imie4 bratać,
Jesli cię pocznie nieszczęście frasować2;
Także i góry nie radzęć wylatać3,
Kiedy się szczęście z tobą imie4 bratać,
Świat przedstawiony jest jako przestrzeń nieustannej zmienności: raz sprzyja, raz rani. Fortuna (los, przypadek) nie podlega ludzkiej kontroli, dlatego jedyną trwałą wartością pozostaje cnota i rozum.
Kochanowski przeciwstawia sobie dwie postawy: człowieka chwiejnego, uzależnionego od powodzenia i niepowodzenia, oraz człowieka mądrego, który „stateczny umysł zachowa” i nie daje się unosić ani szczęściu, ani rozpaczy.
Kochanowski podąża wyraźnie tropem Horacego, który w większości swoich utworów łączył postawę stoicką z epikureizmem.
Śmierci podległy człowiecze cnotliwy,
Choć wszytek twój wiek będzie frasowliwy5,
Chocia też czasem, siedząc z przyjacioły,
Przy dobrym trunku strawisz6 dzień wesoły.
Tu przy ciekącym, przezornym7 strumieniu
Każ stół gotować w jaworowym cieniu;
Każ wino nosić, póki beczka leje,
Póki wiek służy, a śmierć nie przyspieje8.
Choć wszytek twój wiek będzie frasowliwy5,
Chocia też czasem, siedząc z przyjacioły,
Przy dobrym trunku strawisz6 dzień wesoły.
Tu przy ciekącym, przezornym7 strumieniu
Każ stół gotować w jaworowym cieniu;
Każ wino nosić, póki beczka leje,
Póki wiek służy, a śmierć nie przyspieje8.
Człowiek musi mieć świadomość swojej śmierci i nie ucieknie przed troskami, które przynosi życie. Jednakże poeta zachwala umiejętność cieszenia się życiem oraz tym, co epikureizm określał jako "carpe diem" - ciesz się dniem, chwytaj chwilę.
Przypisy:
Powrót na stronę główną JAN KOCHANOWSKI
