polskimatura.pl / Blog / Zasłyszane
Zasłyszane · odc. 1

Zasłyszane na plaży

Jedno zdanie, dwa potworki — i to zupełnie różnego chowu. O tym, co się dzieje, gdy język kwartalnych narad trafia na koc pod parasolem.

Cykl „Zasłyszane” · 16 sierpnia 2026 · Andrzej Łopata
Miej fokus na nasze dziecko, ja idę na torta.
Zasłyszane w sierpniu, na plaży, wypowiedziane całkiem serio.

Nie zapisałem tego zdania dlatego, że jest niepoprawne. Zapisałem, bo mieści w sobie dwa zupełnie różne mechanizmy językowe, które akurat spotkały się w jednym oddechu. Jeden przyjechał do nas z angielskiego i przywiózł ze sobą całą korporację. Drugi wyrósł u nas, sam, z czułości.

Kalka z angielskiego

mieć fokus na coś

Angielskie focus to ostrość obiektywu i punkt, w który kierujemy uwagę. Polszczyzna wzięła z tego drugie znaczenie i zbudowała wokół niego konstrukcję rozbieralną: czasownik mieć odmienia się przez osoby i czasy, a cały sens siedzi w rzeczowniku.

Rozdyma. „Skupić się na dziecku” to trzy słowa i jeden czasownik. „Mieć fokus na dziecko” — cztery słowa i czasownik pusty, bo całą pracę wykonuje rzeczownik. Polszczyzna robi tak coraz częściej: nie kupujemy, tylko dokonujemy zakupu; nie wpływamy, tylko mamy wpływ.

Przenosi. I to jest w tym najciekawsze. Wstawia język kwartalnych narad w środek rozmowy o własnym dziecku. Fokus, priorytet, zasoby. Dziecko przestaje być kimś, o kogo się dba, a staje się punktem w planie.

Po polsku: skupić się na dziecku, przypilnować dziecka, mieć na nie oko.
Potworek rodzimy

iść na torta

Ten nie przyjechał znikąd — wyrósł u nas, z polskiej skłonności do ożywiania tego, co lubimy. Mówimy „zjeść banana”, „wypić browara”, „iść na loda”. Za każdym razem traktujemy rzecz nieżywotną tak, jak traktuje się istoty żywe: dajemy jej biernik równy dopełniaczowi.

Norma tego nie uznaje. Ale mechanizm jest stary, konsekwentny i zdradza coś o nas: język pokazuje, do czego mamy stosunek osobisty. Nikt nie powie „zjadłem szpinaka” z czułością.

Norma: iść na tort. Ale: to potworek sympatyczny — w rozmowie na plaży nikomu nie zrobi krzywdy.
Asekuracja

na ten moment

Dwa leżaki dalej doszło trzecie: „na ten moment nie mamy parasola”. Fraza, która nie znaczy nic, a robi bardzo dużo. Mówi dokładnie tyle samo co „nie mamy parasola”, ale dodaje obietnicę, że sytuacja jest tymczasowa, przejściowa i objęta nadzorem.

To hedging — asekuracja. Mówiący nie kłamie, tylko zostawia sobie wyjście. Stąd jej kariera w urzędach i korporacjach, a stamtąd — na plażę. Parasol się od tego nie pojawił.

Po polsku: teraz, obecnie, na razie. Albo nic — czas i tak wynika z formy czasownika.

Czy to powód do rozpaczy?

Nie. Przepowiednie o upadku polszczyzny mają u nas długą i konsekwentnie nietrafioną tradycję. Narzekano na powieści w odcinkach, na radio, na telewizję, na SMS-y. Język to przetrwał i przetrwa korporację.

Warto natomiast zauważyć jedno. Fokus w raporcie kwartalnym nikogo nie razi. Razi dopiero wtedy, gdy dotyczy dziecka, obiadu albo pogrzebu. Nie dlatego, że jest obcy — dlatego, że jest zawodowy. A niektórych rzeczy lepiej nie opisywać językiem, którym się rozlicza kwartał.

Zebrane w jednym miejscu Słownik potworków frazeologicznych Osiem okazów alfabetycznie: adresować problem, dedykowany, dowieźć wynik, zaopiekować się tematem i pozostałe. Przy „fokusie” pełne omówienie dla tych, którzy chcą wejść głębiej. Zajrzyj do słownika →
Co z tego na maturze ustnej?

Gotowy materiał na zadanie językowe

Wśród zadań niejawnych jest grupa dotycząca języka: zapożyczeń, mody językowej, komunikacji. To jest dokładnie ten temat. Spróbuj na głos, w cztery minuty:

Czy zapożyczenia z języka angielskiego wzbogacają polszczyznę, czy ją zubażają? Omów zagadnienie na podstawie wybranych przykładów z języka codziennego oraz odwołania do tekstu kultury albo własnych obserwacji.

Podpowiedź konstrukcyjna: teza (np. „zapożyczenie wzbogaca, gdy nazywa coś, na co nie mamy słowa — zubaża, gdy wypiera pięć istniejących”) → materiał (fokus zjada skupić się, kłaść nacisk, przywiązywać wagę) → kontrast rodzimy (iść na torta — błąd, ale własny i czuły) → odwołanie (nowomowa z Roku 1984, gdzie język zubażano celowo) → wniosek.

Więcej takich treningów: zadania niejawne z przykładami · centrum matury ustnej

Cykl „Zasłyszane”: potworki językowe wyłapane w naturze — w kolejce, w tramwaju, na plaży. Bez potępień, z ciekawości. Jeśli usłyszysz coś, co warto opisać, napisz do mnie.

Pokrewnie: brainrot, wajb, cringe, wetownik czy wetozydent.

Czytaj dalej w tym dziale

Odezwij się

Zasłyszałeś potworka?

Ten cykl powstaje z tego, co ludzie przynoszą — z usłyszanych zdań, z pytań uczniów, z uwag polonistów. Jeśli usłyszysz coś, co warto opisać, napisz. Wystarczy jedno zdanie.

✉️ Napisz do mnie mailem Skomentuj na Facebooku →

Albo po prostu zadzwoń: 512 858 679. Adres do skopiowania: admin@polskimatura.pl